6

Stuktuknij się w łeb -krótka instrukcja
obsługi tuk-tuka w Indiach.

tuk tuk 1Od razu zaznaczam, że pisze to jako wielki fan! I oświadczam, nie jestem kapitałowo powiązany z żadnym z producentów tuk-tuków 😉 Tak więc do rzeczy, Tuk-tuki są wspaniałe!

Tuk-tuk dla początkujących:

Dla niezorientowanych, to rodzaj takiej rikszy z napędem spalinowym. Czyli 3 koła, jeden Hindus za sterami, jeden do dwóch znajomych Hindusa, którzy za kurs oczywiście nie zapłacili złamanej rupii, jedna butla z gazem, która przy temperaturze 49,5 stopni Celsjusza działa kojąco na wyobraźnie, zwiększając wydatnie komfort podróży dwójki przestraszonych turystów. No dobrze, może być trójka albo nawet czwórka jak mamy węża w kieszeni i poskąpiliśmy oszałamiającej kwoty 50 rupii, równowartości naszych 3 złotych na drugiego tuk-tuka.

Od zera do tuk-tuk bohatera :) czyli 3 rady jak jeździć tuk-tukiem:

-niech żadna część ciała twego nie wystaje poza obrys tuk-tuka blaszanego

tuk tuk 2Radzę zapamiętać! Oni (kierowcy) w Indiach naprawdę mijają się na grubość lakieru! Na przykład, gdy wyprzedzają zdychający w konwulsjach autobus. Nie chciałbym być na miejscu kogoś kto będzie miał na zewnątrz dajmy na to łokieć i w porę nie włoży go do środka. O głowie nie wspomnę! Należy też mieć oko na swój dobytek. Z definicji tuk-tuk to konstrukcja przewiewna i przejeżdżając przez tłum pieszych (częsta sytuacja), możemy zahaczyć o złodzieja.

ustalaj cenę przed kursem

No tak, płaci się za tuk-tuka nie za osobę. Podstawa to ustalić dokładną cenę kursu (należy się oczywiście targować). Polecam kupić bilet (tak bilet na taksówkę) -w tak zwanych punktach pre-paid taxi, są właściwie przy każdym większym postoju taryf i tuk-tuków. Ja w Agrze (Indie, tam gdzie jest Taj’Mahal) w przeciągu minuty siedziałem w trzech pojazdach a pojechałem czwartym, z czego wynika, że nie wszyscy kierowcy dają się łatwo namówić na kurs z biletem (jest po prostu tańszy).

-zastanów się dwa razy, czy na pewno dojechaliście

Nawet jeśli kierowca zaklina się na wszystkich bogów hinduskiego panteonu, że wasz cel jest tam gdzie macha ręką, zastanów się dobrze zanim zapłacisz, czy rzeczywiście jesteście na miejscu. Oczywiście nie wykluczone że, ma rację, cel może być „w kierunku” gdzie macha, na przykład majaczyć na horyzoncie. Aha płaci się zawsze po skończonym kursie, w przypadku gdy mamy bilet, oddaje się go kierowcy.

Czy to koniec tuk-tuków?

W Indiach -mateczniku tuk-tuków zadebiutował Tata Nano (podczas, gdy byłem, akurat pierwszy seryjny egzemplarz opuścił fabrykę). Taksówkarze już ostrzą sobie zęby na to cudo, próbując jednocześnie wymóc na indyjskim rządzie zgodę na rejestrację Nano jako taksówek. Czy to oznacza koniec ery tuk-tuków? Miejmy nadzieję że nie. Szczególnie ,że ostatnio pojawiły się nawet w Anglii i szturmem (dobra trochę przesadzam) wzięły Brighton. Dużo jeździ ich też w innych niż Indie krajach azjatyckich na przykład Tajlandii, Laosie. Można je spotkać w Afryce głównie w Tunezji i Kenii. Ciekawe czy kiedyś zobaczymy jakiegoś na polskich drogach?

Znajdujące się w: Świat Tagi: , , , ,
Dziękujemy za wnikliwe przeczytanie wpisu! Jeśli chcesz mieć dostęp do dodatkowych treści, ciekawych zdjęć i konkursów polub nas na facebook'u. Kliknij "lubię to":

Related Posts

6 Odpowiedzi to "Stuktuknij się w łeb -krótka instrukcja
obsługi tuk-tuka w Indiach."

  1. Ewa pisze:

    Cóż, w listopadzie w Tajlandii będzie mi dane wypróbować jazdy tuk-tukami bo w Indiach się nie udało :)
    Pozdrawiam!

  2. Sławek pisze:

    Ewa,

    te same zasady odnoszą się do tut-tuków w Tajlandii :) Dodatkowo, nieraz kierowcy tuk-tuk’ow oferuja, ze zawioza Cie gdzies za darmo, pod warunkiem, ze wstapicz pokrecic sie po kilkuw skazanych przez nich sklepow. NIestety, moze to znacznie wydluzyc podroz do planowanego miejsca. Plus, trzeba sie liczyc z ostrymi zabiegami perswazyjnymi wlascicieli sklepow, abys cos kupila.

    Milego wyjazdu :)

    Slawek

  3. Tomek pisze:

    Aha właśnie to co napisał Sławek, przypominiało mi o jednej ważnej rzeczy: jak jedziecie czymkolwiek w nowym miejscu -np zaraz po wyjściu z pociągu/autobusu (taxi, rikszą itd) to mówcie że macie już zarezerwowany sprawdzony hotel (nawet jeżeli nie macie) tak samo ze sklepami. Jeśli załatwicie hotel przez kierowcę zapłacicie jego prowizję analogiczna sprawa z zakupami.

  4. Sławek pisze:

    @Tomek w Chiang Mai prowizja za „przywiezienie” klienta do hotelu to około 100-150 Baht.

  5. Ewa pisze:

    No i już po tajskiej przygodzie i tuk-tuk experience 😀 ciekawostka – w samym Bangkoku taniej podróżuje się po mieście taksówką z taksometrem niż tuk-tukiem!

  6. marian pisze:

    posterunki policji drogowej szczegolnie w godzinach szczytu w Delhi jedyna mozliwosc zlapania tuttuka, a ponadto umunduroiwany wychodzi na srodek jezdni z poltometrowym kijem, i czeka na pusta riksze, , , w smiesznej budce placisz ryczalt 20 rupii czyli wielokroc mniej….i jedziesz, Z rikszy nalezy korzystac jednorazowo w ciagu dnia zbijajac cene do hm rynkowej dla lkokalnych, W indiach oplaca ie zwiedzac miasto korzystaja z wynajeytego auta /nietaxi/ na caly dzien, Wg wikitravel za dzien 950 rupii, doszedlem przez 800 do 600 za 3ci, i 600 za czWRTY DZIEN.czyli 40 pln.Firmy turystyczne wynajmuja auta.jednakze rozpietosc cen za dobe jest duza, czyli luknac do netu ,na stronce przelkulowc i swteeidzic czy wynajem jest za kilka tysiecuy czy ponizej tysiaca za dobe/i bez dodatkowych oplat, tak sie wynajmuje tez auto na dzien,gdy trzeba na lotnisko,,a potem cos zwiedzic, alboweim za sam pojazd na lotnisko w delhi niekiedy chca i 1000 zamiast 200 rupi,

    tutuki sa fajne, 5- 10 minut negocja cen, mozna wczersniej zapytac np sprzedwce warzyw czyli kogos nbie zainteresowago,ile kosztuje przejazd do…. , okazuje sie ze kilka razy mniej niz myslisz, lub szukac traffic policji punku,

Skomentuj!

Submit Comment

© 6822 Wycieczki, podróże, outdoor – blog podróżniczy.. Wszystkie prawa zastrzeżone. XHTML / CSS Valid.
Zaprojektowane za ciężkie pieniądze przez Theme Junkie.