0

Khardung La – wyżej samochodem nie wjedziesz!

Khardung La to najwyższa, przejezdna samochodem, przełęcz na świecie. Łączy stolicę Ladakhu: Leh z dwoma dolinami: Shyok i Nubra. Droga jest pełna wrażeń! Jazdę na krawędzi przepaści (oczywiście bez barierek) umilają leżące gdzieniegdzie wraki ciężarówek.

La znaczy po tybetańsku przełęcz – mamy całe mnóstwo różnych „La” w Himalajach. Ta konkretna jest wyjątkowa. Dlaczego? Powód jest prosty: to pierwsza z najwyższych przejezdnych przełęczy na świecie (5359m npm.). Gwarantuje, że przejazd nią dostarcza rewelacyjnych wrażeń estetycznych i emocji z pogranicza sportów ekstremalnych – na przykład, gdy koła naszego auta dzieli od krawędzi trzystumetrowej skalistej przepaści kilkanaście centymetrów żwirowej drogi.

W drodze na Khardung La.

W drodze na Khardung La.

Na Khardung La wyrusza się z pobliskiej stolicy Ladakhu, miasta: Leh. Stosunkowo łatwo o zorganizowanie wyprawy – wystarczy zdać się na, któreś z lokalnych biur zajmujących umilaniem czasu globtroterom licznie odwiedzającym miasto. To „licznie” czasami bardzo się przydaje – łatwo można znaleźć sobie towarzystwo (ściany z ogłoszeniami) i rozbić koszty na więcej osób. Dodatkowym atutem będą nowe, często ciekawe, znajomości.

Nitka drogi wgryziona w himalajskie zbocza.

Nitka drogi wgryziona w himalajskie zbocza.

Droga w górę wiedzie krętymi żwirowymi serpentynami. Po jednej stronie skały, po drugiej przepaść. Ale za to, jakie widoki! Potęga natury w całej okazałości, skala i ogrom przestrzeni są porażające. W takich chwilach zmienia się perspektywa postrzegania otaczającego nas świata.

Tabliczka na szczycie.

Tabliczka na szczycie.

Na szczycie przełęczy krajobraz i atmosfera nieziemskie. No właśnie atmosfera nie tylko ta metaforyczna, – bo po wyjściu z samochodu 5300 metrów wysokości robi swoje. Organizm reaguje na mniejszą ilość tlenu. Zawroty głowy, miękkie nogi – każdy odczuwa to trochę inaczej. Niektórzy mają siłę i ochotę na krótkie podejście do pobliskiej buddyjskiej stupy. Dla większości ludzi do końca życia będzie to największa wysokość, na której byli.

Miejsce pamięci poświęcone żołnierzom budującym drogę na przełęcz. Kilkunastu zginęło podczas prac.

Nie zdziwię Was mówiąc, że nie widzę  sensu samego wjazdu na przełęcz (no chyba, że komuś naprawdę się spieszy). Całe przedsięwzięcie warto połączyć z wizytą w dolinie Nubry. Zdecydowanie polecam, bo dolina jest pełna uroku, dodatkowo odwiedzimy samą przełęcz dwa razy. O innym sensownym wyjeździe z doliny nie słyszałem – no chyba, że macie kaprys być pod ostrzałem bardzo licznego w tamtych rejonach indyjskiego wojska ;).

Znajdujące się w: Świat Tagi: , , ,
Dziękujemy za wnikliwe przeczytanie wpisu! Jeśli chcesz mieć dostęp do dodatkowych treści, ciekawych zdjęć i konkursów polub nas na facebook'u. Kliknij "lubię to":

Related Posts

Skomentuj!

Submit Comment

© 0958 Wycieczki, podróże, outdoor – blog podróżniczy.. Wszystkie prawa zastrzeżone. XHTML / CSS Valid.
Zaprojektowane za ciężkie pieniądze przez Theme Junkie.