Nie tak dawno temu w ręce wpadła mi kolejna książka podróżnicza zdecydowanie godna polecenia. Mowa o „Samsarze” napisanej przez Tomka Michniewicza (dziennikarza m.in. Radiowej Trójki, fotografa i podróżnika).
O czym jest Samsara?
W wielkim skrócie o podróżach autora przez Azję. Miejsca niby ograne: Nepal, trochę Indii, Tajladnia, Laos, Wietnam, Malezja, Singapur. Jako miejsca gromadnie uczęszczane przez backpackerską brać wszystkie zostały już wielokrotnie opisane z góry na dół. Michniewicz nie chciał być gorszy i… wyszło rewelacyjnie!
Ochy i achy.
Dawno nie czytałem tak dobrze napisanej książki! Zabawny, lekki styl – ponad 350 stron przeczytałem w dwóch dłuższych posiedzeniach (wiwat PKP). Autor potrafi zaciekawić a niekiedy zagnać zmęczone szare komórki czytelników do głębszych przemyśleń. Książka ma sporo dodatków i smaczków. W niektórych miejscach są odwołania do internetowej galerii multimedialnej. Doskonały pomysł! Widać, że wydawnictwo i autor się postarali. To nie koniec niespodzianek! Na wszystkich, którzy przeczytają Samsarę czeka na ostatniej stronie mała przygoda… Panowie i Panie tak się wydaje książki!
Indie.
Autor spędził część swojej wyprawy w Indiach i z tego co napisał średnio przypadły mu do gustu. No cóż ekipa Grandtourblog-a ma zupełnie inne odczucia
. Za każdym razem gdy ktoś z nas tam jest trafia na otwartych i przyjacielskich ludzi. Może to specyfika regionów, przez które przejeżdżał autor albo czasem ma się po prostu trochę pecha.
Jest i refleksja!
Bardzo spodobał mi się stosunek autora do (to już moje prywatne określenie) „idei wiecznej podróży gdziekolwiek”. Wielkie brawa za poruszenie tej kwestii! O co dokładnie chodzi? To już musicie sprawdzić sami (strona 292).
Podsumowując: warto kupić! (cena: 39,90zł)
Jeśli ktoś z Was przeczytał Samsarę to zapraszam do zabrania głosu w komentarzach.
Jest to kolejny wpis z naszego cyklu artykułów: „wtorki z książką podróżniczą”. Co tydzień piszemy o wybranej przez nas książce. Warto zaglądać do nas regularnie. Jeżeli przegapiliście jakiś wpis to zapraszamy tutaj: „wtorki z książką podróżniczą”.

Książka jest rzeczywiście wciągająca. Podobało mi się, że nie było w niej przydługich i nudnych opisów, ale rzeczywiście coś się działo. A już niedługo nowa pozycja tego samego autora
@ Ewa
Dzięki za cynk!
Samsarę omijałem najpierw szerokim łukiem bo (wstyd przyznać) wcześniej o autorze nic a nic nie słyszałem. Jednak jak już wziąłem ją do ręki to szybko się przekonałem. Będę czekać na następną