1

Szare Katowice już nie takie szare.

Wszystko się zmienia, pamiętam jak z 7 lat temu przyjechałem na Śląsk pierwszy raz w życiu i pomyślałem, „za jakie grzechy…”. No, co? Nie dziwcie się był akurat wtedy listopad, zimno, wilgotno a w powietrzu unosiła się zawiesina dymów z pieców węglowych i spalin. Super, spadam stąd jak najszybciej – pomyślałem wtedy i w rezultacie zostałem na Górnym Śląsku na te 7 lat ;). Co widziałem i przeżyłem to moje.

Dworzec kolejowy w Katowicach.

Dla mnie ma wymiar poniekąd symboliczny. Słyszałem, że doczekał się nawet swoich obrońców – dla niezorientowanych stary dworzec został zburzony i na jego miejscu wybudowano nowy odtwarzając charakterystyczne elementy nośne konstrukcji: betonowe kielichy. Moim skromnym zdaniem lepiej, że zrobiono go od nowa. Stary hmm był pokryty warstwą patyny. Przy czym w jego przypadku patyna oznaczała po prostu syf i brud. Moja czcigodna Matka, mając jakieś sprawy do załatwienia w stolicy górnego Śląska, wpadła na pomysł, że przyjedzie z małopolski pociągiem (wtedy czas przejazdu był jeszcze względnie normalny). W pomyśle nie było nic dziwnego, poza faktem, że moja rodzicielka wpadła na pomysł, że „poczeka sobie w nocy na dworcu 3 godzinki, aż otworzą odpowiednie biura”. Jak łatwo się domyślić, gdy to usłyszałem nie potrafiłem ukryć swojego entuzjazmu ;). Pokłóciłem się wtedy z jakimś przechodniem lokalnym śląskim patriotą, który delikatnie mówiąc bywał chyba na innym dworcu niż ja. Szybki przegląd pod tytułem hotele w Katowicach i Mama była uratowana ;). Jak dla mnie nowy dworzec to duży krok do przodu – w końcu to poniekąd wizytówka miasta, jedna z furtek łącząca region z resztą kraju.

Katowice panorama

Lotnisko w Pyrzowicach.

Z tym mam chyba najmilsze wspomnienia.  Pamiętam je jeszcze bez terminala B – wprawdzie nic dziwnego, że je rozbudowali – naturalna kolej rzeczy, ale pamiętam, że przyjemnie było się przechadzać po pachnącym nowością terminalu. Teraz cieszy mnie porządne podłączenie do sieci drogowej lotniska, ciekawe, kiedy linia kolejowa do centrum Katowic?

Przestrzeń miejska.

Tutaj też zrobiło się ciekawej. Na początku nie za bardzo orientowałem się w lokalnych knajpach i restauracjach – teraz jest wręcz odwrotnie ;). Jest całkiem sporo ciekawych i smacznych miejsc. Ulice też wyglądają znacznie lepiej niż, te, które pamiętam z przed 7 lat. Jest gdzie się bawić i odpoczywać:).

Katowice coraz mniej „górnicze”.

Co skłoniło mnie do napisania tego artykułu? Akurat dzisiaj przyszło mi na wspominki o Katowicach, gdy siedziałem u kumpla w mieszkaniu i podziwiałem panoramę Katowic widoczną z ósmego piętra jego bloku. Mając na uwadze, co moi znajomi, którzy nigdy nie byli na górnym Śląsku sądzą o tym regionie to moi drodzy: Katowice to już nie jest miasto przemysłowe, przykryte węglowym pyłem, to całkiem fajne miejsce, żeby robić biznes i mieszkać :).

Znajdujące się w: Polska - wycieczki Tagi: , ,
Dziękujemy za wnikliwe przeczytanie wpisu! Jeśli chcesz mieć dostęp do dodatkowych treści, ciekawych zdjęć i konkursów polub nas na facebook'u. Kliknij "lubię to":

Recent Posts

Jedna odpowiedź to "Szare Katowice już nie takie szare."

  1. planeta pisze:

    Dworzec w Katowicach często kiedyś odwiedzałem z uwagi, że był po drodze gdy jechałem w góry. Pamiętam go jako jeden z gorszych na jakich byłem. Bardzo się cieszę że w jego miejscu wybudowano w końcu nowy 😉

Skomentuj!

Submit Comment

© 2017 Wycieczki, podróże, outdoor – blog podróżniczy.. Wszystkie prawa zastrzeżone. XHTML / CSS Valid.
Zaprojektowane za ciężkie pieniądze przez Theme Junkie.